SPEKTAKL
5.03.2024
19:00
CZAS TRWANIA 140
Rekomendacja
wiekowa
16+
Ikonka
PĘTLA INDUKCYJNA

Życie towarzyskie i uczuciowe

Co musisz zrobić, by zamieszkać w modnej dzielnicy? Czy wyposażysz mieszkanie tak, by tobie było wygodnie, czy by robiło wrażenie na znajomych? Jak daleko jesteś w stanie posunąć się, aby móc kupić dobry samochód? Które wydatki ukrywasz, a które eksponujesz? Czym chwalisz się na fejsie? Wakacje? Meble? Obiady w dobrych restauracjach? Działka albo apartament w kurorcie? Wizyta lekarska poza kolejką?

Pozycja społeczna i kariera zawodowa nieodmiennie idą w parze, czy to lata 50. XX wieku, czy 3. dekada 21. stulecia. Na co mamy wpływ, a co dzieje się niezależnie od nas? To było i jest trudne do zdefiniowania. Łudzimy się naszą sprawczością i niezależnością, tymczasem jedna czy dwie decyzje mogą nas wpędzić w spiralę zobowiązań. Dziś – od banku czy rodziny, kiedyś – od partii i osób „ustosunkowanych”…

W „Życiu towarzyskim i uczuciowym” Leopold Tyrmand portretuje takie właśnie postawy ludzi utalentowanych i będących w mocy. Ich aspiracje sięgają dobrej lokalizacji mieszkania, modnego wyposażenia wnętrza i stosunków dających gwarancję na obniżenie kosztów i zwiększenie przychodów. Ich talenty są nieustannie w służbie życiowej prosperity, ich siły skierowane na podtrzymanie właściwych relacji w skomplikowanej sieci zależności partyjno-towarzyskich. Pisarz sportretował ówczesną „warszawkę” (zwaną „klanem”), ale nie mamy trudności z przeniesieniem tamtych postaw i zachowań na współczesność. Konformizm i oportunizm nie mają wieku.

Andrzej Felak, bohater powieści, to wzięty dziennikarz, bywalec i życiowy konformista. Człowiek przezroczysty, niemal bez poglądów, w działaniu kieruje się tylko własnym interesem, którym jest określona wygoda – i swoboda – życia. Jednak kolejne ustępstwa stopniowo redukują wolność wyboru. Konformizm zawodowy przekłada się na relacje z innymi, zwłaszcza kobietami – życie uczuciowe nie jest niezależne od kariery. Przeciwwagą dla Andrzeja jest Mikołaj Plank, filmowiec, idealista, altruista. To osobna postać, a jednocześnie jakby alternatywny życiorys utalentowanego młodego mężczyzny w koniunkturalnej rzeczywistości, pokazujący, jak określone postawy wpływały na losy ludzi. Obok nich kobiety, postaci pozornie mniej sprawcze, a jednak sterujące wieloma sprawami z „tylnego siedzenia”, gotowe postępować bezwzględnie, by zaspokoić także swoje ambicje i chęci.

Postaci Tyrmanda to amalgamat postaw, decyzji i gestów, które pisarz znał z biografii współczesnych mu ludzi, a także swojej. Pisarz daje nam próbę psychologicznego wytłumaczenia takich czy innych decyzji. Opisuje postaci z dystansem i ironią, nie idealizując idealisty i nie pogrążając konformisty. W tle – a jednocześnie silnie obecna – jest Warszawa lat 50., podnosząca się ze strat wojennych, nabierająca nowego blasku, kryjąca też cienie biedy, upadku i niespełnionych marzeń. Tyrmand oprowadza nas po modnych lokalach i miejscach stolicy, koncentrujących się na osi Stare Miasto – Plac Trzech Krzyży, który stanowił epicentrum życia towarzyskiego. Robimy też wycieczkę przez Polskę, do Zakopanego i Jastarni, spoglądając na te miasta oczami dobrze prosperujących młodych warszawiaków, którzy korzystają z nadarzających się okazji, nie do końca przewidując, ile przyjdzie im zapłacić za chwilowy dobrobyt.

Udostępnij: